Internetowy Serwis Bankowości Spółdzielczej

Bazylea IV utknęła w martwym punkcie

Bazylea IV utknęła w martwym punkcie
 
kiet reform ostrożnościowych dla banków, zwany Bazyleą IV, z powodu silnego wpływu, jaki może mieć na cały sektor, utknął w martwym punkcie. Największe zastrzeżenia ma do niego Unia Europejska, która obawia się, że wzrost wymogów kapitałowych osłabi akcję kredytową europejskich banków - pisze w obszernym artykule Jacek Ramotowski ( Obserwatorfinansowy.pl )
 
Dlaczego nad tym, co nazywane jest obecnie Bazyleą IV, pracowano tak długo i planowanych zmian nie wprowadzono razem z Bazyleą III? Są to bowiem zagadnienia bardzo skomplikowane i wymagały ogromu empirycznych badań. Bazylea III była rodzajem akcji ratunkowej podjętej wtedy, gdy po wybuchu kryzysu okazało się, że banki mają za mało kapitału, a zwłaszcza kapitału przyzwoitej jakości, więc trzeba nakazać im go zwiększyć, i to możliwie jak najszybciej. Wprowadzenie kolejnych regulacji wymagało już bardzo szczegółowego wejrzenia w strukturę aktywów i sposoby oceny ich ryzyka przez banki.
 
Bazylea III podwyższyła minima oraz bufory kapitałowe i nakazywała bankom im sprostać. Minimum najtwardszego kapitału CET1 wzrosło do 4,5 proc., z 2 proc. przewidywanych przez Bazyleę II. Do europejskiego prawa została wprowadzona jako pakiet CRD IV/ CRR w 2014 roku.