Internetowy Serwis Bankowości Spółdzielczej

Nowe spojrzenie na zarządzanie ryzykiem płynności

Nowe spojrzenie na zarządzanie ryzykiem płynności


Kryzys finansowy sprzed kilku lat, który odczuły także polskie instytucje finansowe, wymógł potrzebę nowego spojrzenia na zarządzanie ryzykiem płynności.


Zarządzanie tym ryzykiem wymaga umiejętności przewidywania zróżnicowanych wariantów wydarzeń. Konieczność uwzględnienia przez banki różnych scenariuszy, w odniesieniu do zróżnicowanych horyzontów czasowych, wpłynie na zdolność do zwiększania rentowności, ponieważ utrzymywanie bufora płynnych aktywów ogranicza możliwości zarobkowania.

Bankowcy zmuszeni zostaną też do wzmocnienie ram organizacyjnych zarządzania ryzykiem płynności, jak również uważnego formułowania zasad zarządzania nim i pilnowania ustalonych limitów. W centrum zainteresowania będzie zwiększona transparentność, która może się okazać ratunkiem dla banków w razie kłopotów z płynnością, uważa Karolina Patora z Uniwersytety Łódzkiego, w swoim opracowaniu na temat nowego podejścia do zarządzania ryzykiem płynności w bankach.


Nowy kierunek zarządzania ryzykiem płynności nadają przede wszystkim regulacje bankowe nastawione na poprawę jakości i transparentność zarządzania. Zdefiniowanie płynności jest niestety dość trudne, ponieważ ma ona różne znaczenia, w zależności od kontekstu w jakim jest rozpatrywana. Można mówić o płynności rynku, płynności aktywów, czy płynności przedsiębiorstwa, a nawet płynności budżetu państwa.


Ryzyko płynności można zdefiniować jako zagrożenie utraty zdolności do terminowego regulowania zobowiązań bieżących albo zagrożenie utraty możliwości finansowania działalności, mogące spowodować stratę lub jeszcze dalej idące konsekwencje. Trzeba też pamiętać, że o ile kapitały umożliwiają pokrycie ewentualnych strat wynikających z materializacji ryzyka finansowego, to nie stanowią one dostatecznego zabezpieczenia przed wystąpieniem ryzyka utraty płynności.


Materializacja ryzyka płynności może z jednej strony doprowadzić do powstania strat, a z drugiej strony, to straty będące rezultatem materializacji innych ryzyk (kredytowego, operacyjnego, czy rynkowego) mogą zwiększać ryzyko płynności banku. Wysokie straty ponoszone przez bank mogą spowodować postrzeganie tej instytucji, jako mniej wiarygodnej przez dawców kapitału, którzy w efekcie mogą zażądać wyższych stóp zwrotu w zamian za udostępnienie kapitału albo zdecydują się wycofać swoje wkłady. W efekcie rentowność banku pogarsza się, wzrasta zagrożenia utraty płynności, co w ostateczności może doprowadzić do niewypłacalności banku. W praktyce takie podejście do postrzegania ryzyka płynności może okazać się niewystarczające, ponieważ znaczenie mają też dodatkowe ryzyka, takie jak ryzyko aktywów, finansowania albo niedopasowania struktury terminowej bilansu i pozycji pozabilansowych. W ostatnim czasie znaczenia nabrały także takie zjawiska, jak pokusa nadużycia, będąca pochodną gwarantowania depozytów, czy też efekt przekonania banków o możliwości uzyskania wsparcia ze strony banku centralnego, w razie kłopotów z płynnością.


Ryzyko finansowania dotyczy zagrożenia poniesienia straty z powodu braku możliwości pozyskania niezabezpieczonego finansowania po rozsądnym koszcie, gdy wymaga tego konieczność uzupełnienia niedoboru płynności. W normalnych warunkach rynkowych dostęp do źródeł finansowania nie jest utrudniony, ani nie powoduje trudnych do przewidzenia kosztów. Ryzyko finansowania nasila się przede wszystkim pod wpływem nadzwyczajnych zdarzeń i dlatego powinno być ono brane pod uwagę podczas analizy ryzyka.
Ryzyko finansowania ma związek z płynnością rynków kapitałowych, na których bank jest aktywny. Podczas ostatniego kryzysu finansowego w 2008 roku okazało się m.in., że rynek międzybankowy przestał funkcjonować prawidłowo, pozostawiając banki, szczególnie te które się na nim finansowały, w niezwykle trudnej sytuacji.

Ryzyko aktywów można określić jako zagrożenie poniesienia straty wynikające z braku możliwości zamiany aktywów na gotówkę, po oczekiwanej cenie w wymaganym czasie. Wartość rynkowa aktywów związana jest z dwoma źródłami ryzyka – prawdopodobieństwem nieosiągnięcia oczekiwanej stopy zwrotu oraz zagrożeniem utraty płynności, które mogą być ze sobą powiązane.
Konieczność utrzymywania płynnych rezerw wynika z przesłanek ostrożnościowych. W razie kłopotów z realizacją bieżących zobowiązań, kiedy dostęp do źródeł finansowania jest ograniczony albo kosztowny, bank może sprzedać płynne aktywa nie ponosząc jednocześnie znacznych kosztów. Może także wykorzystać płynne aktywa pod zastaw pożyczek zaciągniętych w ramach transakcji zabezpieczonych pomiędzy bankami lub z bankiem centralnym.

W normalnych warunkach rynkowych płynność aktywów nie jest trudno ocenić, jednak podczas kryzysu nadzwyczajne zdarzenia ulegają kumulacji, a zależności pomiędzy zjawiskami mogą stawać się coraz bardziej złożone.
Wobec tych nadzwyczajnych zdarzeń i rosnącej skali powiązań między rynkami oraz instytucjami, aktywa powszechnie uznawane za charakteryzujące się wysoką jakością mogą stracić płynność, z którą były identyfikowane. Na przykład instrumenty, które miały z założenia wspomagać zarządzanie płynnością (sekurytyzacja) okazały się pogłębiać kryzys, natomiast aktywa, które były klasyfikowane jako płynne, traciły na wartości w wyniku masowej ich sprzedaży. Płynność aktywów powinna być więc rozpatrywana z uwzględnieniem różnych scenariuszy wydarzeń, przy założeniu prawdopodobieństwa wystąpienia zróżnicowanych warunków rynkowych.

Ryzyko płynności wynika m.in. ze specyfiki działania banku polegającej na niedopasowaniu struktury aktywów, pasywów i pozycji pozabilansowych. Zarządzanie samym ryzykiem płynności polega na synchronizowaniu w poszczególnych przedziałach czasowych przepływów pieniężnych wynikających z zawartych kontraktów.

Strategie banków dotyczące zarządzania ryzykiem płynności musiały zostać zmienione po wydarzeniach związanych z ostatnim kryzysem finansowym. Problemy płynnościowe banków mają zwykle złożony charakter i są niekiedy trudne do przewidzenia. Przed kryzysem w 2008 roku dostatecznym buforem bezpieczeństwa dla banków wydawały się normy adekwatności kapitałowej, które jednak nie uchroniły banków przed utratą płynności. Banki nie utrzymywały wystarczających rezerw płynnych aktywów, polegając na finansowaniu z rynku międzybankowego i były przekonane, że w razie problemów uzyskają wsparcie z banku centralnego.

W warunkach zwiększonej niepewności i wzrostu ryzyka, banki przestały ufać sobie nawzajem, co spowodowało, że rynek międzybankowy przestał działać. Problem okazał się poważny, z tego powodu, że banki w szerokim zakresie finansowały długoterminowe należności krótkoterminowymi zobowiązaniami. Poza tym, na sytuację płynnościową banków miały dodatkowo wpływ, takie czynniki, jak pogarszająca się jakość należności, konieczność przeznaczania środków pieniężnych na zabezpieczenie instrumentów pochodnych, a także znaczne wahania cen aktywów, powodujące straty w wyniku konieczności ich wcześniejszej sprzedaży.

Ryzyko płynności banku wynika z polityki alokacji aktywów, przyjętej strategii finansowania, a także obranej strategii zarządzania strukturą bilansu i pozycjami pozabilansowymi. W przypadku alokacji aktywów ryzyko płynności wynika z nadmiernej koncentracji aktywów pod względem rynków, sektorów, regionów geograficznych, podmiotów, wrażliwości na zmiany warunków rynkowych, walut lub terminów. Nie bez znaczenia jest także nieprawidłowa wycena aktywów, utrzymywanie aktywów, na które brak jest aktywnego rynku, nadmierna ekspozycja na ryzyko kredytowe i rynkowe, czy też braku aktywów w warunkach zwiększonego znaczenia zabezpieczenia transakcji refinansujących.

Ryzyko wynikające ze strategii finansowania banków, dotyczy przede wszystkim takich czynników, jak nadmierne poleganie na niestabilnych, hurtowych rynkach kapitału, krótkoterminowym charakterze źródeł finansowania i niskim poziomie depozytów tzw. rdzennych, a także uleganiu pokusie sięgania po źródła finansowania dostarczane przez instytucje tzw. ostatniej instancji, jakimi są banki centralne, nadmiernej koncentracji źródeł finansowania pod względem rynków, sektorów, regionów geograficznych itp., utrzymywaniu wysokiego poziomu dźwigni finansowej, niespodziewanego wycofania depozytów z banku, niepewności co do dostępności i ceny pozyskania finansowania w warunkach kryzysowych albo złej reputacji banku utrudniającej dostęp do finansowania.
Elementy ryzyka płynności związane są nie tylko z aktywami i pasywami ale także wynikają z uwarunkowań zewnętrznych, takich jak: cykliczny charakter rozwoju gospodarki, polityka monetarna i fiskalna rządu, zmiany regulacyjne, występowanie nadzwyczajnych zdarzeń, rosnącej skali powiązań między rynkami, poziomem rozwoju gospodarczego i rynków finansowych, niskiej jakość informacji i słabej transparentności zawieranych transakcji.

Ryzyko płynności jest więc na tyle złożone, że trudno o dobór właściwej metody jego pomiaru. Z jednej strony konieczne jest uwzględnienie różnych ryzyk finansowych, specyfiki aktywów i źródeł finansowania. A z drugiej strony ryzykiem płynności można bez problemu zarządzać w normalnych warunkach rynkowych, ponieważ łatwo można wówczas upłynnić portfel posiadanych aktywów albo pozyskać uzupełniające refinansowanie na rynku.

Wystąpienie kryzysu, zdaniem autorki opracowania, zmienia charakter ponoszonego ryzyka i dlatego stosowane są analizy możliwych scenariuszy wydarzeń, czy też testy warunków skrajnych, które pokazują zdolność poszczególnych banków lub sektorów finansowych do absorpcji różnego rodzaju turbulencji mających wpływ na ryzyko. To właśnie nadzwyczajne zdarzenia determinują w dużym stopniu profil ryzyka płynności banku, stąd konieczność brania ich pod uwagę przy ocenie, czy bank dysponuje dostatecznie wysokimi zasobami płynności, tak żeby w każdych warunkach mógł pokrywać zobowiązania wymagane w różnym horyzoncie czasowym.
Pomiarem ryzyka płynności banków interesują się nie tylko organy nadzoru, czy zarządzający bankami, ale także badacze. Wśród miar ryzyka płynności stosowanych w opracowaniach naukowych, przeważają wskaźniki, które łatwo policzyć na podstawie dostępnych sprawozdań finansowych banków. Wskaźniki te mają niestety kilka wad – ich ujęcie jest statyczne, a częstotliwość publikacji raportów przez banki ogranicza ich użyteczność. Poza tym nie biorą one pod uwagę ekspozycji pozabilansowych, które przyczyniają się do zwiększania skali ponoszonego ryzyka.

Niedopasowanie terminów aktywów, pasywów i pozycji pozabilansowych jest naturalnym zjawiskiem. Bank powinien określać skalę dopuszczalnego ryzyka, mając na uwadze ograniczenia dotyczące możliwości pozyskania płynności oraz warunki rynkowe. Z doświadczeń związanych z ostatnim kryzysem finansowym wynika m.in., że banki, których terminy zapadalności aktywów były zbliżone do terminów wymagalności pasywów były relatywnie mniej uzależnione od pozyskiwania refinansowania na rynku, niezależnie od jakości portfela aktywów jakim dysponowały. Banki, które utrzymywały dostatecznie duże portfele nieobciążonych płynnych aktywów, miały ułatwiony dostęp do źródeł finansowania niezależnie od oceny ich wiarygodności kredytowej. Natomiast płynność banków o znaczącej skali zaangażowania w długoterminowe aktywa, które finansowane były krótkoterminowymi zobowiązaniami, była w dużym stopniu uzależniona od decyzji deponentów w zakresie utrzymywania wkładów.

Można więc wyciągnąć wniosek, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa działania banki powinny nie tylko dążyć do zmniejszania luki niedopasowania poprzez wyrównywanie terminów zapadalności aktywów i terminów wymagalności pasywów, ale również utrzymywać bufor płynnych, nieobciążonych aktywów służących jako zabezpieczenie w transakcjach refinansujących. Innym ważnym elementem zarządzania ryzykiem płynności jest transparentność, komplementarna wobec utrzymywania bufora płynnych rezerw, który może się okazać niewystarczającym zabezpieczeniem w razie wystąpienia kryzysu płynności.

Zarządzanie ryzykiem płynności wymaga posiadania umiejętności przewidywania różnych wariantów wydarzeń. Większego znaczenia nabiera też transparentność, która może okazać się ratunkiem dla banków w razie kłopotów z płynnością. Pewne jest także to, że ostatnie wydarzenia związane z kryzysem finansowym zmieniły warunki, w jakich przyjdzie funkcjonować instytucjom finansowym.

materiał dzięki uprzejmości redakcji magazynu Bank Spółdzielczy http://www.bodie.pl